niedziela, 15 marca 2015

Get Healthy With Me - podsumowenie miesiąca!

Witajcie kochani. W końcu post z którym zwlekałam już od dłużeszego czasu czyli podsumowanie moich dotychczasowych ćwiczeń i diety. 100% szczerości. Pomyślałam ,że najlepszym rozwiązeniem będzie podzielenie tego posta na 'punktów' aby przejższyściej to wszystko wyglądało, lepiej się czytało no i każdy znajdzie to co go interesuje. Zapraszam !

Ćwiczenia


niedziela, 8 marca 2015

Dzień kobiet

Drogie Panie ! Dzisiaj wpadam z krótkim szybkim postem ( z góry przepraszam za wszelkie niedociągnięcia ). Wiem ,że jest późno i nie wiem ile z was przeczyta to właśnie 8 marca, ale lepiej późno niż wcale. No więc chciałabym życzyć wam przede wszystkim zdrowia - bo to najważniejsze. Dużo miłości, radości, szczęścia ... uśmiechu na twarzy, wspaniałych przyjaciół i drugiej połówki. No i aby spełniły się wasze największe marzenia ! Mam nadzieję, że spędziłyście ten dzień tak fajnie jak ja i ,że nikt o was nie zapomniał. Pozdrawiam i całuję !


środa, 4 marca 2015

Jak zmowytywać się do ćwiczeń i zdrowej diety?

Bardzo ucieszył mnie wasz pozytywny odzew, pod postem o zmianie trybu życia. Tym chętniej pisze tego posta. Myślę ,że motywacja to bardzo ważna rzecz, która towarzyszy nam przez całą drogę do osiągnięcia wymarzonych efektów. Bez niej nasza przygoda z ćwiczeniami i zdrową dietą, szybko się skończy.  Wiele osób ma z tym problem. Ja też kiedyś miałam , jednak znalazłam kilka sposobów, które u mnie świetnie działają  - zapraszam ♥

Zdjęcia - nic tak nie motywuje do działania jak zdjęcia pięknych kobiet, z idealnym ciałem. Często przed ćwiczeniami przeglądam stronę WeHeartIt gdzie znajduje mnóstwo takich zdjęć. Daje mi to jeszcze większego kopa podczas ćwiczeń, a kiedy wraz ze zmęczeniem moja motywacja maleje, wracam myślami do tych zdjęć, i nie poddaje się :)

Metamorfozy - 'skoro jej się udało mi też się uda'. I to jest to ! Takie myślenie też na mnie działa. Szybko się męczycie ? Ćwiczenia was przerastają? Każdy był kiedyś tym początkującym. Osoby ,których przemianę właśnie oglądacie też to przechodziły. Dlatego ważne aby się nie zrażać. Z czasem będzie coraz lepiej i widzę to na swoim przykładzie ;)

Kawa - piję jedną kawę dziennie mniej więcej godzinę przed ćwiczeniami. Daje mi ona bardzo dużo energii ! Nie wiem czy to motywacja, ale na mnie  działa - szczególnie podczas leniwych dni.

Blogi - przeglądanie blogów fitness'owych zaczęłam niedawno i odkryłam kilka naprawdę ciekawych.

 -TipsForWomen - chyba każdy zna tego bloga. Super regularne posty - zarówno dotyczące     zdrowego odżywania, ćwiczeń, metamorfoz, ciekawostek, wspólnych treningów itd. Jeśli jesteście początkujący (jak ja) blog na pewno przyda wam się w zdobywaniu nowej wiedzy na ten temat.

-Linnlowes - kobieta o której dowiedziałam się stosunkowo niedawno temu. Przepiękne cało, śliczne zdjęcia  i niesamowicie inspirujący instagram oraz blog. Musicie to zobaczyć bo słowami nie da się tego opisać ;)

-The Random Fit Chatter - blog 16-letniej Sylwii , która mieszka w moim mieście. Być może znacie ją też z YouTuba. W tym roku założyła również bloga poświęconego tematyce fitnessowej - ciekawe posty, mega motywacja i mnóstwo argumentów ZA!. Najbardziej motywujące jest to, że jest ona w moim wieku i udowadnia ,że już teraz można zadbać o siebie - nie tylko o wygląd ale też i zdrowie.

-50ShadesOfWorkout - ten blog to 'świeża bułeczka' bo funkcjonuje w blogosferze od lutego. Kolejna nastolatka pokazująca ,że warto. Maja opisuje swoje codzienne treningi i nakłania do ruszenia tyłka z kanapy - haha :) Mnie kupiła ! 

 Z myślami w przyszłości -każdy krok w przód,  każda minuta naszych ćwiczeń, każde wyrzeczenie - zbliża nas do celu. Myślcie o tym, ile korzyści to za sobą niesie. O efektach, które zaczniecie zauważać być może lada dzień !



Piszcie w komentarzu co was motywuje do ćwiczeń ! Do zobaczenia ♥
*fot. WeHeartIt

wtorek, 24 lutego 2015

-Nowości-

Witajcie kochani ! Jakiś czas temu dostałam buty od firmy Echopaul.com .Nie było jednak odpowiedniej pogody by móc je nosić,więc ustawiłam je pod ścianą razem z innymi butami i zupełnie o nich zapomniałam. Na polu powoli robi się ciepło i przyjemnie, więc mam nadzieję ,że wkrótce będę mogła je włożyć. Mam słabość to takich butów. Nie każdemu się spodobają, bo wyglądają dość ciężko, ale mi podobają się bardzo ! No i rozmiar trafiony w 100%. Na chwilę obecną mogę powiedzieć ,że są leciutkie i praktycznie nie czuć ich na nogach. Nie wiem natomiast czy będą wygodne i jak długo pożyją. Zapewne zobaczycie je w następnej stylizacji , ale postanowiłam pokazać wam je też w osobnym poście. Co do sklepu - jakiś czas temu pisałam o nim na moim blogu, a nawet zorganizowaliśmy dla was konkurs (tutaj). Kontakt jest szybki i miły. Buty wyglądają tak jak na stornie :) LINK DO BUTÓW

Drugą nowością jest  książka. Tak, książka. Szczerze to nigdy nie pomyślałabym ,że będę tutaj pisać o książce. Nie należę do osób, które mogą siedzieć do późnej nocy i czytać... a przynajmniej tak mi się wydawało. Książkę dostałam od chłopaka na walentynki . Chciałam ją sobie kupić, bo słyszałam o niej nie raz. Ale nie spodziewałam się ,że tak się w to wciągnę!  Gdy tylko zacznę czytać, nie mogę się oderwać. Czytając lektury szkolne, ledwo zmęczę 20 stron i mam już dość. A tutaj 20stron to dopiero rozgrzewka, haha :D Super lekka i wciągająca książka. I mówię to ja, osoba która nie cierpiała kiedyś czytać!  Co prawda dziennie śpię po 5h (bo czytam do nocy), a w szkole bez przerwy marudzę, że muszę napić się kawy,  ale to zbyt fajne, żeby przestać!


czwartek, 19 lutego 2015

Jak zmienić swoje życie o 180 stopni?


Witajcie kochani. Dzisiejszy wpis dotyczy mojego postanowienia noworocznego ,o którym pisałam 3 posty temu. Wspominałam też ,że na blogu ukażę się seria dotycząca właśnie tego postanowienia - całkowita zmiana trybu życia. Czyli jak w tytule przewrócenie go o 180 stopni. Serię trzeba jakoś zacząć, więc zacznę od podstaw. Ważę ok 45 kg przy 162cm wzrostu. Moja waga jest jak najbardziej okej, wcale nie zależy mi na tym aby schudnąć. Moją zmorą jest sylwetka. Jestem typową gruszką - góra jest drobniutka a dół w porównaniu do niej masywny. Marzą mi się szczupłe i zgrabne nogi, lekko umięśnione no i piękny płaski brzuszek. Jednak wygląd nie jest jedynym celem. Słyszałam kiedyś takie powiedzenie "Im wcześniej zadbasz o zdrowie, tym dłużej będziesz się nim cieszyć" - i to jest na chwilę obecną, moje życiowe motto :)


No więc.. jak to zrobić? Skąd wziąć na to siły ? I motywację? (a propo motywacji, będzie o tym osobny post ). Sama jestem początkująca, więc podzielę się z wami moimi przemyśleniami. Nic od razu ! Nie da się zmienić swojego życia z dnia na dzień. Nie da się całkowicie przestać jeść słodyczy jeśli wcześniej był one naszym codziennym rytuałem. Albo inaczej ... jest to możliwe jednak nie na długo. Jeśli narzucimy sobie naraz zbyt wiele zmian, szybko stracimy siły, motywację i odpuścimy sobie - najzwyczajniej w świcie nas to przerośnie. A nie w tym rzecz :) Małe kroczki to droga do sukcesu. Wyznacz sobie w tygodniu dzień, lub dwa gdy możesz pozwolić sobie na coś słodkiego. Jedz dużo warzyw i owoców. Pij dużo wody. Zamień białe pieczywo na żytnie bądź razowe a czipsy na wafle ryżowe. Płatki z mlekiem na musli (najlepiej własnoręcznie zrobione) lub owsiankę. Pamiętajcie ,że zdrowie odżywianie to 70% sukcesu. Po co męczyć się 40min z ćwiczeniami, skoro wcześniej zjadłyśmy paczkę czipsów czy pączka. W taki sposób wpadamy w błędne koło. W następnym poście napiszę trochę o motywacji, a w jeszcze następnym o moich dotychczasowych małych osiągnięciach. Pozdrawiam i całuję ! :) :*

piątek, 6 lutego 2015

Winter outfit

W końcu! W końcu udało mi się wyjść na zdjęcia, z kuzynką. Zawsze dodając je obiecuję ,że będą pojawiać się częściej, ale nigdy nic z tego nie wychodzi. Najgorsze ,że nie mam żadnego usprawiedliwienia.

Nie chcę rozpisywać się  na temat outfitu, ale zdjęć jest trochę więc uznajmy ,że zastępują one zbędny opis :) Chciałam tylko przeprosić was za to coś co mam na głowie (nieudany eksperyment z "lokami" bez użycia ciepła). Po drugie - na zdjęciach widzicie kremową torbę, którą dostałam kiedyś w ramach współpracy. Można ją kupić na wielu chińskich stronach dlatego jeśli wam się spodoba - NIE KUPUJCIE JEJ! Gdy tylko ją dostałam, oceniłam jej jakość  bardzo nisko. I nie myliłam się. Do tej pory nie nosiłam jej nigdzie, a wiec jest to jej pierwszy raz. Pod sesji urwał się pasek... Tak więc odradzam wam jej kupno i zapraszam do obejrzenia zdjęć ! Buziaki! :*  


kurtka - New Yorker / bluzka - sh / sweter - h&m / spodnie - bershka / buty - sinsay / torba-Tidestore.com 

środa, 4 lutego 2015

Ferie + nowa nazwa bloga?

Witajcie kochani. Mimo tego ,że ferie dopiero się zaczęły zdążyłam już nieco odpocząć i nabrać sił. . Ja cudownie jest obudzić się w poniedziałek, sama z siebie, ewentualnie za sprawą przyjemnych promieni słońca zamiast zrywać się gdy zadzwoni budzić.  Wylegiwać się w łóżku do woli i nie spieszyć się nigdzie. Mam dużo czasu by zadbać o siebie, co sprzyja mojemu postanowieniu noworocznemu.

Jak widzicie po tytule postanowiłam zmienić nazwę bloga. Jest po prostu bez sensu. Wymyśliłam ją w 6klasie podstawówki więc nie ma się co dziwić, że teraz mi nie odpowiada. Miało to też związek z tym, że pierwotnie blog miał inną tematykę. Tak czy inaczej - zdecydowanie potrzebuję nowej, fajnej i niedługiej nazwy. W tej kwestii liczę na was - może mi coś podpowiecie? Jeśli macie jakiś ciekawy pomysł, napiszcie go w komentarzu. Jeżeli któryś z pomysłów skradnie moje serce i wybiorę go na nową nazwę bloga, jego autor wygra post promujący :) Zapraszam wszystkich kreatywnych ! Buziaki! :*

środa, 28 stycznia 2015

I'm ready !

Witajcie kochani! Od ostatniego tygodnia żyje tylko myślą o feriach które rozpoczynam za dwa dni. Mam wiele planów na te dwa tygodnie ( w tym plany związane z blogiem ) i mam nadzieję ,że wszystko uda mi się zrealizować. A teraz przechodzę do tematu posta. Na nowy rok miałam tylko dwa pstanowienia -> oszczędzanie pieniędzy oraz wprowadzenia w codzienność zdrowszy tryb życia. Zaczęłam chyba nieźle, bo udało mi się już trochę zaoszczędzić, no i zaczęłam ćwiczyć.

Moja przygoda z ćwiczeniami i dietą  rozpoczęła się na wiosnę w ubiegłym roku, czyli całkiem dawno temu. Trwała jakieś 3 miesiące (nie całe ). Efekty były widoczne, może nie jakoś znaczenie jednak były zauważalnie. Przedewszystkim poprawiła mi się cera, i lekko wzmocniłam mięśnie brzucha i pośladków, jednak wraz z rozpoczęciem wakacji sobie odpuściłam. Uznałam ,że nowy rok to dobry pretekst by znów zacząć ćwiczyć i zdrowo się odżywiać. Tym razem nie dam wygrać  lenistwu! Dlaczego piszę tego posta? Jest to wstęp do długiej serii , jaką zaplanowałam na blogu. Postanowiłam dzielić się z wami moimi osiągnięcami ,upadkami oraz zmotywować również was do działania. Wiem ,że nie jestem jedyna w tym postanowieniu, bo to właśnie wy zainspirowaliście mnie do tego na swoich blogach♥. Mam nadzieję ,że i ja zainspiruje was. Myślę ,że to zobowązanie wobec was pomoże też mi ! Dzięki niemu jestem bardzo zdeterminowana aby osiągnąć wymarzone efekty. Do zobaczenia niebawem! Buziaki ! ♥