poniedziałek, 24 sierpnia 2015

New in - cosmetics

Witajcie kochani ! Po dwu tygodniowej przerwie w końcu wracam usatysfakcjonowana tym jak spędziłam tegoroczne wakacje. Wiem, że został jeszcze cały tydzień ale ten zamierzam poświęcić na odpoczynek i spotkania z przyjaciółmi bo przez ostatnie tygodnie tyle się działo, że naobie te rzeczy nie miałam czasu.

Dziś mam wam do pokazanaia trochę kosmetyków, które ostatnio weszły to mojej 'kolekcji' . Nie lubię tego słowa, bo brzmi to jakbym zbierała je na grandę, a na prawdę tak nie jest. Nie wiem czy tylko ja tak mam ale bardzo wolno zużywam wszystkie kosmetyki, a gdy coś  się kończy to najczęściej wszystko na raz. W następnym poście , który opublikuję jeszcze w tym tygodniu zobaczycie drugą część posta , ale w wersji ubraniowej. Buziaki!


Podczas zeszłotygodniowego pobytu w Warszawie, zaopatrzyłam się w kilka nowych perełek. Jedną z nich jest żel antybakteryjny z B&BW.  Co tu dużo mówić - fajny i przydatny gadżet. Urocze opakowanie cieszy oko, a piękny zapach zachęca do ciągłego używania. Foot Lotion z beautycology, to mój dzisiejszy zakup. Malinowy zapach jest obłędny i tyle w tym temacie :)

 Będąc w stolicy przywiozłam ze sobą trochę próbek. Koniecznie chciałam przetestować podkład z MAC'a studio fix. Próbkę mam, ale nie tak łatwo było ją zdobyć, bo pani ekspedientka była delikatnie mówiąc niezbyt pomocna. Prócz tego zgarnęłam też kilka próbeczek z Orgins
AVON - mgiełka do ciała jagoda i orchidea  i perfum Summer White Bright to idealny duet na lato. Oba zapachy choć bardzo się różną naprawdę mnie urzekły. Szkoda ,że lato się kończy ale jestem pewna ,że za rok z przyjemnością do nich powrócę!

Long For Lashes - Serum stymulujące wzrost włosów. Cóż,  do tanich nie zależy więc nie ukrywam ,że podkładam w nim sporo nadziei.
 Jak wielokrotnie już wspominałam, podczas tych wakacji wiele podróżowałam. Starałam się ograniczać swój bagaż najbardziej jak się dało, dlatego wiele kosmetyków zamieniłam na próbki lub miniaturki. Żel pod prysznic z Yves Rocher świetnie sprawdził się w podróży, jest dość wydajny i przepięknie pachnie jabłkiem.
Cienie Makeup Revolution a konkretnie paletkę Iconic 2 tej firmy, dostałam od chłopaka pod koniec lipca. Dawno nic mnie tak nie zauroczyło, używam jej praktycznie codziennie ! W duecie z mascarą Twist up the Volume z Bonjurs (którą testuję od tygodnia)oczy wyglądają niesamowicie! Mimo wysokiej ceny jak na tusz (przynajmniej moim zdaniem wysokiej) mogę śmiało stwierdzić ,że jest jej wart.
Na sam koniec 'najświeższa bułeczka' bo przesyłkę odebrałam kilka godzin temu. Jakiś czas temu pisałam o pędzlach Real Techniques, które zamówiłam za 1/3 ceny na chińskich stronach. Dziś podobna historia - tym razem dwa kultowe kosmetyki, które również miało nie kosztują i ,które również kosztowały tam gorsze. Primer pod cienie z Urban Decay oraz słynna czekoladowa paleta marki Too Faced. Więcej na ten temat w osobnym poście :)


wtorek, 11 sierpnia 2015

Paris trip

Witajcie kochani! Dziś obiecana fotorelacja z wycieczki do Paryża. Wycieczka była wykupiona w biurze ITAKA. Podróż była niesamowicie męcząca, jednak humor poprawiała mi myśl o celu tej tortury. Niestety moje PIERWSZE WRAŻENIE nie było pozytywne. Nastawiałam się na urokliwe 'miasto zakochanych' a co zobaczyłam? Kupę śmieci. Dosłownie! Zaraz po wjechaniu do Paryża zobaczyłam masę śmieci walająca się po ulicach miasta. Na szczęście w centrum ten paskudny widok zniknął a moim oczom ukazały się piękne uliczki. Trudno to opisać, ale wszystko wygląda zupełnie inaczej nic w Polsce. Zarówno pod względem wyglądu miasta, ludzi czy cen. Szerokie ulice, pełne knajpek, ekskluzywnych restauracji i robiących wrażenie wystaw.  Właśnie a propos jedzenia ! Największe zdumienie wywołały na mnie jego ceny - bo aby zjeść tam gałkę lodów trzeba wydać około 16-20zł.

Paryż wieczorem 'ożywa' na tyle ,że czasem trudno było się po nim poruszać. Tłumy ludzi a także artystów ,których można było spotkać za każdym rogiem. Wyczyny na rolkach, 'zabawa' z mieczami czy ogniem, dźwięk najróżniejszych instrumentów - wszędzie! W centrum,na obrzeżach, w metrze, na stacji. Coś cudownego! Pierwszego dnia, będąc w metrze zobaczyłam (..choć usłyszałam to będzie lepsze słowo) coś cudownego. Mianowicie czarnoskóry mężczyzna z gitarą i mikrofonem śpiewający piosenkę Alleluja. Zrobił to tak pięknie, że ze wzruszenia po policzku spłynęła mi łza. Już na pierwszy rzut oka, we Francji widzimy ogromną mieszankę  kultur - wszyscy traktują siebie wzajemnie z ogromnym szacunkiem i mam wrażenie,że nie istnieje tam coś takiego jak rasizm.

Jeśli chodzi o strefę wizualną najbardziej spodobała mi się wieża Eiffla. Świadczy o tym to ,że 1/4 zdjęć przedstawia ten właśnie obiekt. Może nie ma w niej nic nadzwyczaj pięknego, ale mimo wszystko jej widok zapierał mi dech w piersiach. Pod wieżą dostaliśmy 3 godziny czasu wolnego. Mogliśmy wyjść na nią, ale wspólnie z rodzicami zdecydowaliśmy ,że wolimy przeznaczyć ten czas na zwiedzania okolic i robienie zdjęć niż stanie w kolejce ,która zawijała się dookoła obiektu. Najzabawniejsze jest to ,że pod jedną z jej 'nóg' znajduję się toaleta :D Podsumowując Paryż bardzo mi się spodobał, i mam nadzieję ,że jeszcze nieraz tam wrócę. Mimo pierwszego niezbyt dobrego wrażenia, klimat tego miasta zmienił go o 180 stopni. A wy jak spędzacie wakacje? Byliście w Paryżu ? Jeśli tak to podzielcie się tym, jakie na was zrobił wrażenie :)




Na sam koniec kilka słów na temat Dresslink oraz mała wishlista. Kilka postów wcześniej pisałam o pędzlach Real Techniques, które zamówiłam na stronie. Pisałam tam ,że są one dobrymi podróbkami ( tak mi się wydawało ). Jednak jedna z popularnych vlogerek, w swoim filmie powiedziała ,że są one oryginalne. W przeciwieństwie do mnie miała już wcześniej styczność z pędzlami tej firmy. Mega się ucieszyłam, stąd to sprostowanie. A propos obu stron - zachęcam was do zwrócenia uwagi na tzw Flush Buy. Dla niewtajemniczonych chodzi o to ,że codziennie na stronie dostępne jest kilka produktów, których cena wynosi  0,01$ !! Tak więc praktycznie pokrywacie tylko koszty przesyłki, które również nie są wysokie. Zachęcam więc do śledzenia Flash Buy zarówno na Dresslink jak i CNdirect bo można wyhaczyć tam na prawdę super rzeczy, praktycznie za grosze. Dodatkowo wpisując kod Dress365 otrzymacie 10% zniżki na zakupy. Buziaki!

komplet / paleta Chocolate Bar !! / primer pod cienie z Urban Decay!! / koronkowy brallet




wtorek, 4 sierpnia 2015

White ripped jeans

Witajcie kochani !! Nie mogę uwierzyć w to ,że minęła już ponad połowa wakacji. Jestem bardzo usatysfakcjonowana, bo już pierwszy miesiąc sprawił ,że są to moje najlepsze wakacje w życiu. Dlaczego?  Nie chce zanudzać was opowieściami o tym co się działo, bo wiem ,że i tak was to nie interesuje. Poza tym nie jest to blog na na którym rozwodzę się na temat swojego życia. Tak czy siak, mam przy sobie najwspanialszych ludzi pod słońcem i to dzięki nim jestem taka szczęśliwa i zadowolona. Ten post miałbyś fotorelacją z wycieczki do Paryża, ale postanowiłam przełożyć to do następnego razu, a dziś pokazać wam stylizację. Zapraszam !

Uwielbiam spodnie z przecięciami na kolanach! Białe - które widzicie w poście, są moją 3 parą. Możecie je znaleźć tutaj - są to najlepiej leżące spodnie, jakie mam w szafie! I po raz kolejny okazuje się ,że zamawiając 'w ciemno' dana rzecz wygląda na mnie lepiej niż mierząc w sklepie :)  Bluzka z frędzalmi to moje DIY - kosztowała mnie całe 1zł! Szary t-shirt z metką h&m kupiłam w sh. Zrobienie frędzli zajęło mi około 2h, ale było warto by wygląda znacznie ciekawiej niż przed przeróbką. Na nogach mam najwygodniejsze buty świata czyli Nike Free Run. Sporo osób piszę do mnie maile z pytaniem jaki to dokładnie model jednak nie mogę wam pomóc bo pudełko wyrzuciłam już dawno temu :( Ale jeśli szukacie jakiś lekkich i wygodnych bucików to ten typ zdecydowanie wam polecam. Są już trochę zmordowane, bo chodzę w nich bez przerwy ale nie potrafię się z nimi rozstać :)

bluzka - DIY / buty - Nike Free Run / naszyjnik - Bellast / spodnie - tutaj / torebka - OceanFashion