środa, 10 maja 2017

Bezprzewodowe słuchawki od Sudio

Witajcie kochani! Tak dawno mnie tutaj nie było ... mam nadzieję, że choć troszkę tęskniliście. Mam w zanadrzu sporo postów i zdjęć, ale ostatnie miesiące kręciły się wokół jednego słowa - matura. Już nie mogę się doczekać aż będzie po wszystkim! Ale dzisiejszy post będzie o czymś dużo przyjemniejszym. Już chwilę temu dostałam przemiłą paczkę od Sudio Sweden .Wszystko pokazywałam na snapie i instagramie - tam też obiecałam rzetelną recenzję i oto ona! Może zacznę od początku. W ofercie marki znajdziecie fantastyczne i unikalne słuchawki ,w wielu modelach i kolorach do wyboru. Dodatkowo ,przy zamówieniu słuchawek możecie zgarnąć darmową obudowę na telefon w modnym, marmurkowym wzorze - wystarczy zaznaczyć przy zamawianiu model swojego telefonu ! Osobiście, miałam przyjemność przetestować nowość jaką są  bezprzewodowe słuchawki od Sudio. To bardzo wygodne rozwiązanie. Na pewno znacie ten problem, gdy wyjmujecie słuchawki z torebki/plecaka a one są zwinięte w jeden wielki kołtun. Albo kabel dyndający na klatce piersiowej, o który już nie raz ręką zahaczyliście ...  Brak problematycznego i denerwującego kabla to ogromny komfort, zwłaszcza jeśli często korzystacie z słuchawek :)

Zestaw jest znakomicie skomponowany, jakość wykonania każdego elementu na najwyższym poziomie. Byłam ogromnie zaskoczona tą dbałością o każdy, najmniejszy detal i przyznam, że lepszego sprzętu w rękach nie miałam :)


W mocnym magnetycznym pudełku, znajdziecie : instrukcję obsługi w 16 językach, kartę gwarancji jakości, metalowy klips, kabel ładujący ,baterię, silikonowe nakładki w czterech rozmiarach ,skórzane etui w kolorze słuchawek oraz oczywiście same słuchawki. Używanie ich jest dziecinnie proste :)  Długo zastanawiałam się nad kolorem, jednak finalnie zdecydowałam się na subtelny i dziewczęcy róż. Metalowe wykończenia  w kolorze rose-gold, całkowicie skradłt moje serducho !



 Sprzęt jest niesamowicie funkcjonalny i wygodny a zarazem efektownie wygląda, i przyciąga uwagę. No dobrze, ale pewnie zastanawiacie się jak z jakością dźwięku? Nie jestem osobą, znającą się na technologi ,ale może to i lepiej .Moja opinia z punktu widzenia totalnego laika będzie prosta, bez zbędnego rozpisywania się na temat aspektów, których połowa osób nie rozumie. Jakość dźwięku jest fantastyczna :) Ogromnym plusem jest fakt, że możemy słuchawkami regulować głośność i dostosowywać ją do własnych upodobań.  "Sterownik oraz wzmacniacz w słuchawkach Vasa Blå, zostały precyzyjnie dopracowane. Połączenie ich, pozwala oddzielić dźwięk każdego instrumentu dając przy tym doświadczenia muzyczne jak w prawdziwym studiu." - zgadzam się!










Ogromnym plusem zakupu słuchawek jest dołączone etui. Jest małe i zgrabne więc nie zajmuje dużo miejsca. Wykonane ze skóry, więc jakość jest fantastyczna,o czym zresztą świadczą poniższe zdjęcia. Sami przyznajcie, że robi wrażanie :)  Dzięki niemu na pewno nie zgubimy słuchawek, no i mamy
pewność ,że są bezpieczne.



Po więcej informacji zapraszam na stronkę Studio Sweden . Ale to nie wszystko ! Wraz z kodem MONIKARYCKO15 15% zniżki na wszystkie zakupione produkty , specjalnie dla Was!

niedziela, 19 marca 2017

Kosmetyczna Wishlista na rok 2017

Witajcie kochani! Dzisiaj przychodzę do was z moją kosmetyczną wishlistą . Osobiście lubię takie posty przeglądać, ale nie to skłoniło mnie do jego napisania. Można powiedzieć ,że jest to dla mnie uporządkowanie kosmetycznych myśli. Jestem bardzo impulsywnym człowiekiem, często robię rzeczy bez wcześniejszego przemyślenia, czego zazwyczaj żałuję. Tyczy się to wielu aspektów, w tym zakupów.Liczę ,że taka lista pomoże mi uniknąć, nieprzemyślanych zakupów . Zamierzam wrócić  do was z tym postem pod koniec roku, by podsumować które kosmetyczne marzenie udało mi się zrealizować. Nie liczę ,że uda mi się kupić wszystko ,bo jest to finansowo nie możliwe. Nie ukrywajmy ,że prawie wszystkie poniższe rzeczy są drogie, a nawet bardzo drogie. Mimo wszystko lubię inwestować w kosmetyki - wolę wydać większą sumę na jeden porządny produkt, niż obkupić się w Rossmanie na promocji -49% jak to jeszcze nie tak dawno było. Odkładanie pieniędzy na dobre kosmetyki, sprawia mi ogromną przyjemność, dużą większą niż kupowanie ciuchów czy butów, na które coraz bardziej szkoda mi pieniędzy. Choć większość znajomych przeraża to ile wydaje na kosmetyki i ile ich mam - ja ciągle uważam ,że za mało i tylko prawdziwy makijażowy freak mnie zrozumie. Dla reszty zawsze będę dziwaczką z szufladą paletek i garściami pędzli :) Poniżej zobaczycie moje małe kosmetyczne marzenia, które zamierzam sukcesywnie realizować. Sama jestem ciekawa, które z nich uda mi się kupić ! Dzielcie się opiniami, jeśli miałyście, któryś z nich no i oczywiście piszcie co znajduje się na waszej wishliście :) Buziaki!

1. Szalona paletka Beauty Killer oczywiście od Jeffree Star
2. Jeffree Star Velour Liquid Lipstick 'Celebrity Skin', 'Leo' lub ' Androgyny'
3. Pomada do brwi ABH
4. Rozświetlacz JS Skin Frost 'peach goddess'
5. ABH Modern Renaissance
 1. Paletek Morphe mogę mieć nieskończoność. Póki co mam jedną i to moja ulubiona paletka z pośród wszystkich jakie mam. Jakość jest niesamowita, a cena moim zdaniem naprawdę niska biorąc pod uwagę ilość cieni :) Mam sporo  palet w dziennych kolorach, i bardzo brakuje mi tych kolorowych ,którymi można się pobawić. Morphe to idealny wybór, bo mamy ogromny przekrój kolorystyczny w dobrej cenie i rewelacyjnej jakości.
      ♥35B
      ♥35F
      ♥35U
1. Butter Bronzer od Physicians formula
2. Paleta cieni i rozświetlaczy BH Cosmetics we współpracy z Carli Bybel 
 3. Jeden z mocniejszych matujących pudrów czyli KRYOLAN Anti Shine 

 1. Paleta róży Zoeva Pink Spectrum
 2. Kolekcja cieni Inglot 'What a spice' - póki co mam 2 z 10 i jestem pod ogromnym wrażeniem :)
 3. Morphe - Paleta dziewięciu  rozświetlaczy. Jak pisałam wcześniej firmę uwielbiam,i jestem bardzo ciekawa czy rozświetlacze są tak dobrej jakości jak ich cienie :)

 1. Moja miłość czyli pigmenty z Inglota. Na chwilę obecną mam jeden, ale to zdecydowanie za mało i zamierzam sukcesywnie powiększać moją kolekcję :)
2. Nyx Vivid Brights 
3. Mac Strobe Cream
3. Set pędzli z Zoevy (na zdjęciu Rose Golden )


 1. Kosmetyki z Glam Shopu - szczególnie interesują mnie pudry do konturowania, rozświetlacze, róże no i oczywiście cienie. Niedawno złożyłam pierwsze zamówienie i jestem mega ciekawa :)


1. Palety cieni z Models Own - 'Vintage Romanse' ,'Supernatural'
2. Róż do policzków Milani 'Luminoso'
3. Pojedyncze cienie Colourpop
4. Róż mineralny Mac w kolorze 'warm soul'
5. Chyba drugi najpopularniejszy rozświetlacz, zaraz po Mary Lou - czyli Mac 'Soft and Gantle'

niedziela, 12 marca 2017

Velour pants

Witajcie kochani! Zdaję sobie sprawę ,że większość moich czytelników to kobiety, dlatego z okazji dnia kobiet chciałam życzyć wam wszystkiego co najlepsze! Mam nadzieję ,że 8marca spędziłyście miło i nikt o was nie zapomniał. Co prawda dziś mamy 12, a cześć z was przeczyta to jeszcze później. Ale lepiej późno niż wcale, a na życzenia zawsze jest dobra pora. Za oknem szaruga, ale w powietrzu czuć już wiosnę . Nie mogę doczekać się tylko,aż temperatura wzrośnie i słońce zacznie mocno świecić. Chyba nic nie motywuje mnie tak, jak słonce. Nigdy nie czekałam na wakacje tak jak teraz - zwłaszcza ,że zaczynam je za 2 miesiące. To wspaniałe uczucie, ale nie będę pisać o szkole bo sama mam ciarki gdy ktoś wypowiada słowo 'matura'. To nie będzie długi wpis, chciałam podzielić się z wami zdjęciami wykonanymi w zeszłym tygodniu przez mojego chłopaka. To pierwszy raz z moim nowym aparatem - nawet nie kombinowaliśmy w ustawieniach, bo żadne z nas się na tym nie zna, więc wszystkie rady odnośnie robienia zdjęć lustrznaką, mile widziane w komentarzach. Będę wdzięczna za każdą pomoc! :) Na zdjęciach mam na sobie welurowe getry z dresslinka. Były niezawodne zimą, niesamowicie wygodne i ciepłe. To już ostatnie chwilę gdy mogę się nimi cieszyć ,po prawdopodobnie lada dzień wylądują w pudle, razem ze stertą swetrów, rękawiczek i takich tam.  Na stronie znajdziecie jeszcze kilka kolorów spodni, jak i całą masę innych welurowych ciuchów . Jeśli czegoś szukacie, warto zajrzeć, bo szał na ten materiał jeszcze nie minął . :)











spodnie - Dresslink / buty - Dresslink / golf-primark / futro - Shein

niedziela, 26 lutego 2017

Gamiss

Witajcie kochani! W końcu zebrałam się do napisania posta - ostatnio ciężko mi to idzie, ale mam sporo spraw na głowie i prowadzenie boga schodzi na dalszy plan. Jeśli chcecie być za mną na bieżąco zapraszam na mojego snapa oraz instagrama ,gdzie częściej się udzielam. Dzisiaj krótka recenzja ciuchów z Gamiss . Ah tak naprawdę zdjęcia były robione jeszcze w grudniu, chwilę przed świętami, jednak to całe świąteczne zamieszanie, później nowy rok ,studniówki, ferie - to wszystko sprawiło ,że kompletnie o nich zapomniałam. Miałam plany by częściej dodawać tu takie posty ,bo bardzo za tym tęsknię. Kupiłam nawet nowy aparat jednak okazało się ,że nie jest to  takie proste jak myślałam. Mam tylko nadzieję ,że sytuacja zmieni się gdy będzie ładniejsza pogoda - no i ,że po maturach będę mogła dodawać tu posty co drugi dzień . Wracając do recenzji - jestem połowicznie zadowolona. Koszulowa sukienka marzyła mi się już od jakiegoś czasu. Niestety krój tej ze zdjęć nie do końca mi podpasował. Gdy ubrałam ją taką jaka do mnie przyszła, wyglądałam ja w worku na ziemniaki. Przed sesją musiałam wspomóc się nożyczkami i odciąć dół, aby jakoś to wyglądało (nie zwracajacie więc uwagi na nitki). Obecnie jest obszyta maszyną i wygląda naprawdę okej, choć nie jestem fanką tego materiału. Myślę jednak ,że na wiosnę będzie idealna, zwłaszcza patrząc na ten cudowny haft . Na punkcie butów kompletnie oszalałam ! Są przepięknie i niesamowicie wysmuklają nogę. Idealne na większe wyjścia i do eleganckich stylizacji. Na co dzień u mnie odpadają ze względu na wysoki obcas . Osobiście cenię sobie wygodę, zwłaszcza gdy co rano biegnę na autobus :)











buty- tutaj / sukienka - tutaj / kurtka-zara

piątek, 27 stycznia 2017

Instabook - perfect gift

Witajcie kochani! Mamy już 27stycznia , co oznacza ,że do walentynek zostało już niecałe 2,5 tygodnia. To idealny czas, by pomyśleć nad prezentem dla drugiej połówki. Osobiście zawsze mam z tym problem  - bez względu na osobę, którą chcę obdarować czy okazję. Często kupienie upominku to prawdziwe wyzwanie - zwłaszcza jeśli bardzo zależy nam na drugiej osobie, i chcemy podarować komuś prezent od serca. Moja dzisiejsza propozycja jest bardzo uniwersalna - sprawdzi się zawsze, i u każdego, a radość z otrzymania takiego podarku jest gwarantowana ! Mowa o Instabook'u czyli książce/albumie wypełnionym zdjęciami. To wspaniały spersonalizowany prezent. Całość możecie zaprojektować sami - do wyboru macie 3 rodzaje Instabooka - w miękkiej oprawie, w twardej a także wersję album. To wy zdecydujecie jak będzie wyglądała jego okładka i wnętrze. Sami wybieracie ilość stron i rozmieszczenie zdjęć. Możecie dodać dowolne nagłówki czy podpisy. Niech nazwa was nie zmyli - dowolnie wybieracie zdjęcia z Instagrama, jak również z FB, czy po prostu komputera. Samo projektowanie jest banalnie proste. Wykonanie - co tu dużo mówić - na najwyższym poziomie :) Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo wszystko wygląda bardzo profesjonalnie. Warto zaznaczyć, że jakość zdjęć się nie zmienia a kolory są w 100% oddane. Kartki są porządnej jakości, dość grube  i matowe. Cóż prawda jest taka ,że kwiaty zwiędną a czekoladki zostaną zjedzone. Wspomnienia zostaną z nami na zawsze - warto uwieczniać je na zdjęciach i czasem do nich powrócić. Obdarowana osoba na zawsze będzie kojarzyć taki podarek z nami, a to bezcenne.  Podsumowując Instabook posiada wszystkie cechy idealnego prezentu. Jeśli nie macie jeszcze upominku na zbliżające się walentynki to nie ma na co czekać ! Mam dla was niespodziankę - specjalny link, który umożliwi wam pobranie 25% zniżki na wasze zamówienie! Rabat jest odliczany od całości zamówienia i nie ma okresu ważności. Otrzymacie kod, który wpiszecie w koszyku, podczas składania zamówienia ♥ Udanych walentynek !